#antekpodrozuje

Blogowanie - a po co to komu?


Ten tekst chodził mi już po głowie od dłuższego czasu. Widziałem również podobne tematy podejmowane na zaprzyjaźnionych blogach, ale doszedłem do wniosku, że też powinienem w tej kwestii dodać coś od siebie.

Po co komu blog?
Zakładając bloga miałem dwa cele.

Pierwszy z nich to chęć zapisania wspomnień, aby za 10 lat pamiętać o każdym szczególe z podróży.
Drugi z nich to chęć dzielenia się wiedzą podróżniczą z szerszym gronem czytelników.
Sam, gdy wyjeżdżam czytam inne blogi i sugeruję się informacjami zawartymi tam.

Z biegiem czasu artykułów na blogu zaczęło przybywać, a pasja podróżowania stała się uzależnieniem. Więcej wyjazdów to potrzeba posiadania większych funduszy i tutaj pojawia się pytanie skąd bloger ma na to kasę?

Zdecydowana większość blogerów gdzieś pracuje (zwykle na etacie lub ma własną firmę). Tak naprawdę tylko nieliczni faktycznie żyją z podróżowania.

Ja należę do tych pierwszych i na co dzień siedzę za biurkiem. Na podróże przeznaczam swoje 26 dni urlopu, które w połączeniu z weekendami oraz możliwością pracy zdalnej pozwala na zwiększenie ilości dni, które mogę spędzić w podróży. Niestety mnie oraz większość osób ogranicza inna kwestia, jaką są fundusze.

W pewnym momencie każdy bloger staje przed pytaniem, czy swój blog powinien skomercjalizować.

W Polsce jest kilkaset blogów podróżniczych i ciężko znaleźć swoją niszę, żeby się przebić. Każdy ma swój sposób na prowadzenie bloga, jedni podróżują autostopem, inni rowerem, a jeszcze inni busem. Ktoś podróżuje z dzieckiem, a jeszcze ktoś inny z psem. Zatem początkującemu blogerowi bardzo trudno się przebić.

Dla blogera nie tylko podróże generują koszta, aby od czegoś zacząć trzeba stworzyć stronę, kupić domenę oraz opłacić serwer. Pół biedy, jeśli ktoś ma o tym pojęcie, w przeciwnym wypadku musi szukać pomocy wśród znajomych lub profesjonalistów, którzy się takimi rzeczami zajmują. Niemniej nawet jeśli mamy minimalne pojęcie o tworzeniu stron to serwer i domena to wydatek kilkaset złotych rocznie.

Skoro mamy już bloga to fajnie byłoby zaistnieć w mediach społecznościowych takich jak facebook, instagram, twitter czy youtube. Zdecydowana większość blogerów prowadzi je samemu, gdyż zlecanie tego agencjom to są spore koszta. Każdy chciałby mieć jak najwięcej osób śledzących oraz lajków pod postami. Niestety firmy takie jak facebook od jakiegoś czasu tną zasięgi, w związku z czym sporo osób promuje swoje posty lub profile, a to też kosztuje.

Każdy, kto choć raz zaplanował sobie wyjazd od A do Z wie, że należy na to poświęcić sporo czasu i pracy. Znalezienie połączeń lotniczych, hotel, kupno przewodników i map, sprawdzenie jakie miejsca odwiedzić, zarezerwowanie wstępów oraz znalezienie lokalnych przejazdów, wykupienie ubezpieczenia, czasem wizy oraz zaszczepienie się, jeśli to konieczne to wiele godzin spędzonych przed komputerem.

Gdy dojdzie już do wyjazdu na miejscu trzeba się utrzymać, mam tutaj na myśli wyżywienie, komunikację, wstępy itp. Podsumowując każdy wyjazd niezależnie od tego, czy jadę na drugi koniec Polski na kilka dni, czy na tygodniową objazdówkę po Irlandii to pieniądze, które wydam.

Do tego dochodzą jeszcze kwestie sprzętu, zazwyczaj każdy z blogerów dysponuje aparatem robiącym świetne zdjęcia, czasem jest to dodatkowy sprzęt w postaci kamery sportowej lub drona, które do najtańszych nie należą.

Po co to komu?
Ano właśnie dla Ciebie szanowny czytelniku :-)

Prowadząc bloga tworzę go również dla Ciebie. Zapewne przed wyjazdem w różne miejsca niezależnie od tego, czy jechałeś na drugi koniec Polski, czy wyruszasz w Europę lub dalej oraz niezależnie od tego, czy korzystałeś z usług biura podróży, czy sam sobie wszystko organizowałeś to czytałeś jakiś blog lub szukałeś informacji na forach.

Dzięki temu dowiedziałeś się, które miejsca warto odwiedzić, a które pominąć. Sprawdziłeś gdzie warto zjeść oraz jak nie dać się oskubać. Przeczytałeś, w którym hotelu warto przenocować oraz jak obniżyć koszta przejazdu. Ponadto we wszystkich powyższych kwestiach mogłeś obejrzeć zdjęcia lub skorzystać z gotowych map, bądź propozycji wycieczek - a to wszystko za darmo :-)

Wielokrotnie zdarzało się, że osobom piszącym do mnie pomagałem znaleźć tańsze bilety lotnicze, czy rozmawiałem nt podróży w dane miejsce. 

To wszystko są rzeczy, za które nam nikt nie płaci, a my robimy to z czystej pasji.

Jak wspomniałem wcześniej po jakimś czasie podróżowanie staje się pewnego rodzaju uzależnieniem i każdy z nas chce podróżować więcej i więcej.

Usłyszałem kiedyś ciekawe stwierdzenie w gronie znajomych. Ktoś wspomniał, że zostanie blogerem podróżniczym, a firmy będą się pchać drzwiami i oknami, aby opłacać takiej osobie wyjazdy w zamian za prowadzenie bloga o tym :-)

Niestety rzeczywistość jest zupełnie inna. Bardzo ciężko jest znaleźć potencjalnego sponsora, a już na pewno nie jest tak, że firmy zabijają się o blogerów. Tak naprawdę to my, jeśli mamy w sobie dużo chęci i determinacji próbujemy kontaktować się z różnymi firmami i czasem uda się, że dostaniemy jakiś sprzęt do przetestowania albo coś więcej, w zamian za artykuł sponsorowany, czy inną korzyść (w dzisiejszych czasach nie ma nic za darmo i na wszystko trzeba sobie zapracować).

Niektórzy blogerzy, w tym również ja współpracujemy czasem z różnymi firmami oferującymi programy afiliacyjne. Owe firmy w zamian za jakiś link bądź formularz oferują jakąś drobną prowizję w zamian za przekierowanie z bloga. Nie są to duże pieniądze, ale ziarnko do ziarnka, a zbierze się jakiś pieniądz, który choć trochę pozwoli obniżyć koszta prowadzenia bloga, a czasem wyjazdu.

Wielu z nas udostępnia na swoich stronach linki do stron z noclegami udostępniając przy okazji zniżkę z reguły w kwocie 50-100zł na pierwszy nocleg. W takich przypadkach bloger też dostaje swoją prowizję, dzięki czemu możemy potem obniżyć koszta noclegów.

Także szanowny czytelniku prośba do Ciebie. Jeśli szukasz noclegu to skorzystaj z linka polecającego na tym, czy innym blogu. Jeśli starasz się o odszkodowanie od linii lotniczej za opóźniony lub odwołany lot, to kliknij w baner na blogu. Gdy szukasz wizy, to skorzystaj z kodu zniżkowego, który oferuje ten lub inny blog.

Jeśli możesz, to czytając dowolny blog wyłącz tzw. adblockery. Zdecydowana większość blogów (w tym również ten) stoją na komercyjnych serwerach i pozbawione są wszechobecnych reklam. W tym przypadku to ja (lub inny bloger) decydujemy o tym jakie reklamy znajdą się na danym blogu.

Śledząc nas w mediach społecznościowych nawet jeśli nie chce Ci się czytać całego artykułu to daj czasem lajka lub skomentuj post. Warto czasem kliknąć też w linka z przekierowaniem do bloga. Wiele firm, które decydują się na współpracę wymagają wysokich statystyk, a nie osiągniemy tego bez Waszej pomocy :-)

Podsumowując wszystko co jest na blogu jest dla Ciebie, ale abyśmy mogli podróżować, pisać, tworzyć potrzebujemy Twojego wsparcia.

DZIĘKUJĘ :-)

You have no rights to post comments

o mnie


Na moim blogu podróżniczym zabiorę was do świata moich podróży, pokażę zdjęcia oraz ciekawostki z miejsc, które odwiedziłem.



antka wspiera

Tuba Gliwic

Aina
Śląskie Trendy


50zł zniżki



Jestem również na:

zBLOGowani.pl