#antekpodrozuje

Lizbona - ostatni dzień w Portugalii (marzec 2018)

Lizbona

Ostatniego dnia pobytu w Portugalii polecieliśmy z Porto do Lizbony.

Powrót do Polski mieliśmy w późnych godzinach wieczornych, więc mieliśmy do dyspozycji jeszcze cały dzień na zwiedzanie stolicy Portugalii.

Lizbona

Po wylądowaniu skierowaliśmy się do hali lotniskowej, ponieważ rozważaliśmy zakup Lisboa Card. Okazało się, że tego dnia większość muzeów jest pozamykana (poniedziałek), więc jej nie kupiliśmy.

Udaliśmy się do metra, gdzie w automacie kupiliśmy bilet dobowy na komunikację miejską (koszt niewiele ponad 6E). Pamiętajmy, że jeśli nie mamy karty elektronicznej, to będzie doliczona jeszcze opłata 0,5E za kartę.

W pierwszej kolejności skierowaliśmy się do centrum w rejon ulicy Rua Augusta, ponieważ trzeba było zjeść gdzieś śniadanie :-)

Lizbona
Ostatecznie zjedliśmy je w jednej z kawiarenek przy Rua Augusta, przy okazji racząc się przepysznymi pastelais de nata.

Po śniadaniu udaliśmy się na Praça do Comércio, niestety zanim tam dotarliśmy złapała nas ogromna ulewa i musieliśmy schronić się pod markizami znajdującymi się nieopodal.

Pierwszym celem naszego zwiedzania Lizbony był Cristo Rei, czyli ogromny posąg Chrystusa znajdujący się po drugiej stronie rzeki Tag.

Z centrum można tam dotrzeć na kilka sposobów. Pierwszym z nich jest stateczek, którym można popłynąć na drugą stronę. My natomiast wybraliśmy autobus. Z centrum miasta pojechaliśmy z jedną przesiadką przejeżdżając przez most 25 kwietnia.

#MOST 25 KWIETNIA
Most 25 kwietnia nad rzeką Tag to ten charakterystyczny wiszący most w kolorze czerwonym o długości 2277m.

Lizbona

Sporo osób myśli, że jest to kopia słynnego Golden Gate w San Francisco (przyznam, że też tak myślałem, dopóki nie przeczytałem kilku artykułów). Jednak mosty te łączy tylko to, że są do siebie podobne. Natomiast prawdą jest, że most 25 kwietnia jest siostrą mostu San Francisco - Oakland Bay Bridge, a zbudowała je ta sama firma. Istnieje jeszcze trzecia siostra o imieniu Forth Road Bridge, która mieści się w Edynburgu.

Przez most 25 kwietnia nie da się przejść, można przejechać przez niego samochodem, autobusem lub pociągiem.

#CRISTO REI
Żeby dostać się do Cristo Rei trzeba wysiąść na pierwszym przystanku za mostem i kawałek przejść piechotą przez dzielnicę Almada, podziwiając miejscowy street art.

Lizbona

Lizbona

Lizbona

Należy pamiętać, aby nie pojechać dalej, ponieważ wszystkie bilety z Lizbony obowiązują tylko do tego przystanku.

Lizbona

Lizbona

Statua powstała w 1959 roku jako pomnik wdzięczności za brak wielu zniszczeń w trakcie II wojny światowej.

Lizbona

Cała konstrukcja ma ponad 100m wysokości, a dodatkowo znajduje się na wzgórzu.

Lizbona

Na szczyt statui można dotrzeć windą, a bilet kosztuje 5E. Sugeruję, aby wybrać się tam podczas dobrej pogody, nam to się udało, ponieważ nie padało, ale niemiłosiernie wiało i myśleliśmy, że na szczycie wyrwie nam aparaty z rąk.

Lizbona

LizbonaLizbonaLizbona

Widok z góry pozwala zobaczyć piękną panoramę Lizbony.

Lizbona

#MERCADO DA RIBEIRA
Po powrocie na północną stronę Tagu skierowaliśmy się do Mercado da Ribeira, czyli hali targowej znajdującej się koło dworca Cais do Sodré.

Lizbona

Hala powstała pod koniec XIX wieku. Można tam kupić świeże mięso, ryby, czy owoce.

Lizbona

Natomiast to, co najważniejsze dla turysty to oferta gastronomiczna.

Lizbona

W środku znajduje się kilkadziesiąt punktów gastronomicznych, w których można zjeść ciekawe potrawy.

Lizbona

My skorzystaliśmy z oferty Chicken All Around, gdzie skusiliśmy się na przepyszne pity.

Lizbona

Za obiad za dwie osoby z napojami zapłaciliśmy 20E.

Lizbona

#MIRADOURO SOPHIA DE MELLO BREYNER ANDRESEN
Po obiedzie metrem dojechaliśmy do stacji Intendente, a następnie pnąc się powoli w górę uliczkami dotarliśmy do punktu widokowego Miradouro Sophia De Mello Breyner Andresen.

Lizbona

Rozpościera się z niego przepiękny widok na miasto.

Lizbona

Lizbona

Lizbona

Z tego miejsca skierowaliśmy się na północ w stronę Rua dos Sapadores, gdzie mieliśmy złapać autobus, który miał nas dowieźć do Parku Edwarda VII.

Lizbona

Przy okazji idąc w tamtą stronę mieliśmy możliwość podziwiać miejscowy street art, piękne murale oglądaliśmy na kilku budynkach przy Rua Natalia Correia.

Lizbona

Lizbona

#PARK EDWARDA VII
Park Edwarda VII rozpoczyna się przy Praça Marquês de Pombal, gdzie stoi Estátua do Marquês de Pombal (statua) i kończy się przy punkcie widokowym w górnej części parku.

Lizbona

Wspomniany wcześniej Marquês de Pombal był portugalskim politykiem. Po pamiętnym trzęsieniu ziemi z 1755 roku wniósł spory wkład w odbudowę miasta.

Lizbona

Park Edwarda VII powstał w 1915 roku. Jego najbardziej charakterystycznym elementem jest znajdujący się pośrodku trawnik z idealnie przyciętymi żywopłotami. W górnej części parku (jest on umieszczony na wzgórzu) znajduje się punkt widokowy oraz fontanna.

Lizbona

Z tego miejsca skierowaliśmy się w stronę Jardim da Fundação Calouste Gulbenkian, przechodząc przez Jardim Amália Rodrigues.

#JARDIM DA FUNDAÇÃO CALOUSTE GULBENKIAN
Jardim da Fundação Calouste Gulbenkian jest niewielkim parkiem, na terenie którego znajdują się dwa muzea.

Lizbona

LizbonaLizbona

Pierwszym z nich było Muzeum Calouste Gulbenkiana posiadające bogate zbiory sztuki antycznej, europejskiej i orientalnej.

Lizbona

Lizbona

Drugi z obiektów to Muzeum Sztuki Nowoczesnej, które mieści się zaraz obok pierwszego.

Lizbona

Lizbona

Lizbona

Bilet do obu muzeów w zależności od rodzajów wystaw kosztuje 10-12,5E.

Lizbona

Lizbona

#FONTE LUMINOSA
Ostatnim miejscem w Lizbonie, które odwiedziliśmy był Jardim da Alameda Dom Afonso Henriques, czyli park w okolicy stacji metra Alameda.

Lizbona

O ile sam park nie był jakiś imponujący, to wrażenie robiła przepiękna fontanna Fonte Luminosa znajdująca się w jego wschodniej części. Zbudowano ją w 1948 roku w celu uczczenia regularnych dostaw wody do wschodniej części miasta.

Lizbona

Z tego miejsca metrem pojechaliśmy na lotnisko, gdyż byliśmy już bardzo zmęczeni. Odprawa bezpieczeństwa poszła bardzo sprawnie, a kolację zjedliśmy już w terminalu. Lot do Polski był punktualnie i po 4h lotu byliśmy już w kraju.

W Portugalii spędziliśmy jedenaście dni, z czego niecałe cztery w Lizbonie, pięć na Maderze i dwa w Porto. Zwiedziliśmy wiele miejsc. Bardzo nam się ten kraj spodobał i dziwię się sobie, że tak późno go odwiedziliśmy. Portugalczycy to wspaniali ludzie, którzy są bardzo sympatyczni i pomocni. Kraj jest bezpieczny, mimo iż jest jednym z najbiedniejszych w Europie Zachodniej.

Pogoda dopisała nam tylko częściowo, ale jak okazało się w ogóle wiosna w Portugalii była bardzo kapryśna w porównaniu do lat poprzednich.

Bardzo zachęcam do wyjazdu do Portugalii, nam się naprawdę podobało.

Przy okazji na koniec chciałbym podziękować Alexowi (który towarzyszył nam podczas wyjazdu) za poratowanie zdjęciami, gdy pod koniec wypadu padła karta pamięci :-)

You have no rights to post comments

o mnie


Na moim blogu podróżniczym zabiorę was do świata moich podróży, pokażę zdjęcia oraz ciekawostki z miejsc, które odwiedziłem.



antka wspiera

Tuba Gliwic

Aina
Śląskie Trendy


50zł zniżki



Jestem również na:

zBLOGowani.pl