Zobaczenie zorzy polarnej oraz wielorybów zawsze było moim marzeniem. W Tromso miałem okazję moje marzenia spełnić. Czy warto popłynąć w poszukiwaniu wielorybów? Jak wygląda taka aktywność? Przeczytacie w tym artykule.
Tromso to przepiękne miasto, w którym razem z kolegą planowaliśmy spędzić kilka dni. Aby urozmaicić sobie czas postanowiliśmy skorzystać z atrakcji, którą było tzw. “whale safari”, czyli wyprawa katamaranem w poszukiwaniu wielorybów.
Noclegi w Tromso
Tromso ma bogatą bazę noclegową, a na poniższej mapce z pewnością znajdziecie dla siebie wymarzony nocleg.
Czy warto popłynąć w poszukiwaniu wielorybów?
Wyprawa w poszukiwaniu wielorybów to z pewnością niesamowite przeżycie. Sama wycieczka nie jest tania, ale takiej przygody nigdy się nie zapomni i w mojej ocenie będąc w Tromso nie ma co oszczędzać i warto wybrać się w taką podróż. Możliwość zobaczenia tych wielkich stworzeń to niesamowita rzecz.
Którą firmę wybrać na rejs w poszukiwaniu wielorybów?
Pierwotnie wycieczkę wykupiliśmy w firmie Polar Adventures w cenie 1250NOK (około 550zł, cena w 2018 roku), ale niestety została ona anulowana, gdyż w regionie, w którym pływał ich statek nie zaobserwowano tych niesamowitych ssaków. Dostaliśmy propozycję zmiany rezerwacji na taką samą atrakcję (z zachowaniem ceny), ale w innej firmie (Lovund Skyss), których katamaran pływał w okolicę wyspy Skjervøya. Rezerwacji dokonywałem przez stronę Visit Tromso, natomiast obecnie taka wyprawa może kosztować około 2100 NOK (około 755 zł).
Jak wygląda rejs w poszukiwaniu wielorybów?
Wszyscy uczestnicy spotykają się zazwyczaj pod Scandic Ishavshotel o określonej godzinie. Wyprawa zakładała dwugodzinny rejs na miejsce, następnie dwugodzinne poszukiwania, a potem powrót. Łącznie blisko 6h rejsu (ponad 200km). Pogoda była okropna, było bardzo zimno, które dodatkowo potęgował zimny wiatr oraz morska wilgoć. Dobrze, że nie zdecydowaliśmy się na rejs na pontonie, by chyba byśmy zamarzli. Do naszej dyspozycji był katamaran na blisko 100 osób (około 50% obłożenia). Podczas rejsu siedzieliśmy w ciepłym wnętrzu, a w wybranych momentach wychodziliśmy na zewnątrz w celu podziwiania widoków. W cenie każdy pasażer miał do dyspozycji kawę i herbatę w nielimitowanych ilościach. W Tromso również trwała noc polarna, ale z tą różnicą w porównaniu do Spitsbergenu, że między 9:30-13:30 było widno. Umożliwiało to obserwacje morza. Pierwsze okazy pojawiły się po 2h rejsu. Ekscytacja, która mi towarzyszyła była ogromna. Podczas obserwacji udało nam się zaobserwować humbaki oraz orki. Jeden z wielorybów przepłynął pod statkiem. Przez chwilę był strach, że łódź się wywróci. Pod koniec rejsu jeden wieloryb pięknie wyskoczył nieopodal statku. Było to wręcz niesamowite. Po tym niesamowitym przedstawieniu wróciliśmy do Tromso.
Gdzie rezerwować rejs w poszukiwaniu wielorybów?
Rejs oraz inne atrakcje można zarezerwować na stronie. Można tam porównać oferty lokalnych firm oraz zapoznać się ze szczegółami danej atrakcji. Jako ciekawostkę dodam, że humbaki osiągają długość do 17m i 30-45 ton masy, a orki do około 10m, więc są to ogromne stworzenia.
Jak ubrać się na “whale safari”?
Biorąc pod uwagę mróz na poziomie -8 stopni oraz ogromną wilgoć temperatura odczuwalna była bardzo niska. Dopóki siedziałem w ciepłym miejscu było w porządku, problem pojawiał się, gdy wychodziło się na zewnątrz. Dziesięć minut spędzone na takim mrozie powodowało, że palce u nóg mimo ciepłych butów i skarpet wręcz zamarzały. Oczywiście miałem na sobie kilka warstw ciepłej bielizny termicznej z wełny merino, grube rękawiczki i czapkę, a mimo wszystko zimno przenikało przeze mnie aż do kości. Osoby mające chorobę morską powinny uważać podczas rejsu, ale podczas mojej wycieczki wody morza były bardzo spokojne. Piękne widoki na fiordy oraz wieloryby rekompensowały wszelkie niedogodności.
Pomimo niedogodności spowodowanych mrozem była to jedna z najpiękniejszych wypraw, w jakich miałem okazję uczestniczyć. I nawet, gdyby temperatura była jeszcze niższa to wybrałbym się ponownie.
Fajna ciekawostka, chętnie bym zobaczyła 😀
Jak taki wielkolud wyskakuje obok to jest wrażenie 🙂
Jeśli jest możliwość zawsze korzystamy z takich atrakcji. Niezapomniane wrażenia😍.
zakładam, że widzieliście 🙂
Byliśmy raz na obserwacji w Kanadzie ale niestety szału nie było… 🙁
ale nie było w ogóle wielorybów?
Chciałbym zobaczyć wieloryby w ich naturalnym środowisku 🙂
Nie ukrywam, że jest to nieziemskie przeżycie 🙂
Wieloryby oglądaliśmy na Islandii i to było niesamowite 😉
Chyba kojarzę, płynęliście motorówką?